12 kwietnia 2008

Nie odkupisz mojej krwi za swe fałszywe łzy
nie wybaczę tego co zrobiłeś
kto odejdzie raz ten zostanie na zawsze sam
mówiłeś że już na zawsze
coś za infantylne słowa
nie zaprzedam duszy
wyrwałam jej kawałki opętanemu przez demony
nie odkupisz mojej krwi jednym gestem
oddaj to co zabrałeś
odejdź maro
ale jeśli zechcesz wrócić to jestem tam jeszcze

Zwiędły tulipany w moim ogrodzie
opadły młode listki akacji
siedzę na studni
ze złamanymi grabiami
i wycieram słone łzy
duch tańczą wokoło
radosne, że mam dla nich czas
zabiorą w swój świat
bez współczucia dla nikogo
tonę w studni łez

10 kwietnia 2008

Chyba upuściłam Słońce,
O przepraszam!
Schowam się za chmurę,
Gdzie czeka nowy dzień.
aksamitem otoczę Twoją
szarą barwę,
chcę móc jeszcze raz potrząsnąć światem!
Co mówisz?

Nic nie słyszę, schowaj ten wiatr.