Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marta Gogulska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marta Gogulska. Pokaż wszystkie posty

30 grudnia 2009

Głodowe Igrzyska

Czerwcowym kwieciem obsypana
jest klinga mego noża
udaję, że to kwiaty
nie widzę krwi
szczęśliwy, bo jesteś tutaj
chyba mnie nie dostrzegasz
nie rozumiesz, co chcę Ci przekazać
ale to nic
wystarczy, ze jesteś obok
twoja głowa na mym ramieniu
i ciepło w naszym śpiworze

25 grudnia 2009

W granatowych rekawiczkach stała smierć na przystanku,
omotana szalikiem zakreslała krzyzyki na karteczce
-ta już dziś, a ten jeszcze jjeden dzień.
Była ładną kobietą o pustych oczach,
na tym przystanku czeka sie na tramwaj, tłumaczyła
kobieta pewnej dziewczynce.
Wielu z nich jedzie na Basztową,
my wysiadamy wcześniej,
a dla niektórych to podróż na kres zycia
po kolorowych ulicach Krakowa

14 grudnia 2009

Jak Marylin

Ubrana tylko w perły i chanel nr 5
stoję przed lustrem i wodzę dłońmi po swoim ciele
Lekko przesuwam palcem po lini bioder
moje ciało jest młode, jędrne
wciąż gotowe na dotyk mężczyzny
powiew chłodu przywołuje dreszcze
każda wklęsłośc i wypukłośc na moim ciele
jest warta poznania
Tak...
Chcę się kochać

Jezioro

Czy gdybym próbowała sięteraz zabić uratowałbyś mnie?
Przecież, to niemozliwe.
Ty potrafisz pływać i nie pozwoliłabyś,
żeby woda wdarłą Ci sie do płuc.
Wszystko jest mozliwe, zrozum
Ja zawsze chciałam umrzeć młodo.

1 września 2009

Zagraj mi dziś przyjacielu

Czy my się znamy czy tylko chcemy się znać?
Lata mijają - to już cztery.
Owszem, znam twoje hobby, ulubiona muzykę
i wiem, że lubisz pierogi.
Ale nigdy nie słyszałam jak grasz na fortepianie.
Nie wiem, czy oblizujesz się po mleku,
ani jak rano zakładasz kapcie.
Nigdy nie czytałeś moich wierszy,
nie widziałeś jak się krzywię czesząc włosy.
Zagraj mi dziś przyjacielu tę melodię na fortepianie,
która powie, co o mnie myślisz

Komar?

Ty krwiopijco obłudny, wredny i paskudny!
Precz od mych dłoni, rąk, nóg i skroni!
Precz brzęczący, wciąż latający!
Jak wrzasnę, w końcu trzasnę!
Tak nie wstaniesz z podłogi!
Na swe chude nogi.

Szukaj. Szukaj siebie

Czy chce Pan, abym była grzeczną dziewczynką?
Toteż proszę bardzo.
Zaraz włożę sukienkę z kokardą.
A może niegrzecznej Pan potrzebuje?
Już ostrzę pazury i gotowa jestem na łowy.
A może chciałby mnie Pan taką jaką jestem - mieszaną.
Inną zależnie od okoliczności.
Taką mnie Pan poznał i polubił przecież.
Pastereczkę z wilczymi kłami

19 kwietnia 2009

Luzak

Z czym do ludzi?! No, z czym do ludzi? Ehh, szkoda już słów na Ciebie. Myślisz może, że to parszywą rozmamłaną gadką wyrwiesz kogoś? Co? najwyżej drzewko z korzeniami. Choć może i na korzenie ci zabraknie. Trochę życia, zainteresowania, energii. Że jak? Nie, no weź przestań, nie dobijaj mnie człowieku. Ja atakuję, ja cię dopiero mogę zaatakować i to tak, że się z podłogi nie pozbierasz. Zresztą znasz mnie. A jak niedokładnie to poznasz. A teraz prostuj kręgosłup, umyj zęby i przeczytaj coś mądrego, to może cię jeszcze zresocjalizujemy. Choć jak tak cię obserwuje, to chyba niereformowalny jesteś. Weź się w garść, nie bądź emo, podciągnij te wąskie spodnie i idź. Biegnij przed siebie aż braknie tchu, póki nie zobaczysz słońca. Jak upadniesz to tyłek w górę i więcej gazu, w stronę szczęścia.

19 lutego 2009

I myślisz, że co?
co
co
co
myślisz, że nie pamiętam?
pamiętam
pamiętam
pamiętam
Trzy słowa nie wymażą grzechów
grzechów
grzechów
grzechów
Bo kijem wierciłeś w duszy dziurę
dziurę
dziurę
dziurę
A krew ciekła mi po twarzy
twarzy
twarzy
twarzy
Dziś mój śmiech dźwięczy po lesie
lesie
lesie
lesie
A jeszcze głośniej się będę śmiać z twych ran
ran
ran
ran
Gdy ktoś mnie przytuli do swego serca
serca
serca
serca
Już dziś śpię przy nim spokojnie
spokojnie
spokojnie
spokojnie

28 stycznia 2009

Na papierowych skrzydłach latałam
Z motylem na wyścigi
Podawałam dłoń
Bo pomoc jest potrzebna
Otworzyłam ramiona
Choć nie tylko dobro przybiegło
Uśmiechu promienie w dzień pochmurny
I w wiosennym płaszczu na wietrze

29 grudnia 2008

Jestem twoją Panią
boginią magicznych słów
zwą mnie Freja
śród wojen i miłości
jestem wojną i miłością
nie obce mi ból i rozkosz
bo jedno nie istnieje bez drugiego
miłość na przemian z nienawiścią
w boskim świecie widnieje zdrada
wybacz im Odynie
wybacz
lecz taki jest człowiek
nie człowieka nie nimfę nie boga
miłość ominie
jeden z warunków istnienia
nad urwiskiem stoję i czekam
Wikingu czy ugniesz się pod mym spojrzeniem?

Wiosna

Majowy skowronek kwili na oknie
I ty w te 8 godzin na cmentarzu
Łaskoczesz mnie trawą po policzku
Zaaferowany żuk pośpiesznie ucieka z drogi
Bo wie, że idzie miłość
A on dopiero szuka własnej

Zima

W białym puchu zanurzam dłonie
Czuję twój oddech na karku
Świat tonie w blasku księżyca
Ciepło
Czuję ciepło w ten mroźny poranek
Gdy słońce jeszcze śpi
To twoje ciepło
Nasze
I sto oddechów śród kilku słów
Należy do nas

18 grudnia 2008

Gdzie dziś będziesz spać?
co zrobisz. Gdy Cię nie przygarnę
czy poszukasz innego gorącego serca
pełnego łaski i współczucia
jak błąkający się pies poliżesz w rękę z wdzięczności
Gdzie dziś będziesz spać?
chyba nie w tym wersie
chyba nie w tej kamienicy
I zwrotka nie ta, rytmu brak
czy skryjesz się znów w najciemniejszym zakątku mej głowy
Gdzie dziś będziesz spać?

10 listopada 2008

Zakładam palce na zapadki

Tak śpiewnie bo już nic nie pozostało

Otwieram okiennice

Niecierpliwie bo cisza przestępuje z nogi na nogę

Zamykam oczy mokrymi opuszkami

Znów bo nie chcę oglądać koszmaru

Chwytam włosy w dłoń

Pośpiesznie bo liście zdmuchuje wiatr

Zamykam rozchylone wargi

Wilgotnie bo padał deszcz

2 listopada 2008

Nie, nie potrafisz kochać!
Nie potrafisz śnić!
Słów wypowiadać także nie umiesz
życia ci braknie by żyć
nie masz o co mieć żalu
krzywdzony jedynie przez siebie
graj dalej póki nie skończą się oznaczane karty

1 listopada 2008

Nibyballada o rycerskości

Było ich dwóch

zapalczywi obrońcy własnego zdania

z żarem w oczach

kibicowałam już tylko jednemu

malutcy rycerze na wielkich koniach

każdy inną dzierżył broń

inna reprezentowali nacje i inny stan

dwa rożne żywioły

całkiem inne twarze i spojrzenia

siłą ciemnego rycerza jest magia pieniądza

bo i słowo nie idzie z nim w parze choć bardzo by chciał

miał niebieskie oczy i do wszystkich żal

drugiego wojownika reprezentowała wiara i odwaga

nie musiał płacić za nie

ni ukrywać swego zdania

prostotą zdobył me serce i przychylność

walka na arenie trwa

jeden chce zdobyć sławę i złoto

drugi chustkę młodej damy

30 października 2008

Nadejdzie sprawiedliwość
rozerwą cię paznokcie Marii Panny
a dla nas rajem patrzeć na twe cierpienie
bo wszystko zapisane i odnotowane
przeliczone
procentowo mianowane
zapisane w Księdze Rodzaju
i na wieki wieków amen

7 października 2008

taniec dwóch ciał
ekstaza
szaleństwo
lekki dotyk
powiew wiatru
łzy
cichy okrzyk
ledwo słyszalny
westchnienie
a wszystko wśród powietrza

roztrzaskałam twoją głowę

o kant ściany

podeptałam pamiętniki

a potem

potem obudziłam się