4 stycznia 2008

***

Z dedykacją dla M.


Byłam już daleko
Tysiące słów i znaczeń dalej
Siedemset kilometrów
może mniej
I nawet zapach miałam inny
Chociaż trudno zmienić upodobania

Jednak
Jak zwykle
Pozytywów i podobieństw więcej
Jak zwykle -
Bo przez to pokonaliśmy już chyba
Największy kanion między nami

Zawsze te same emocje
To samo ukrycie
I nawet zakłamaniem
nie różnimy się na wiele
Kiedy modlitwa wieczorna
okazuje się milczeniem

Dla Ciebie, Ojczyzno, dla Ciebie.

Ojczyzno
Dla Ciebie pomniki się stawia
Dla Ciebie rodziny zostawia
Dla Ciebie flagi, ordery
Dla Ciebie hymn i covery
Dla Ciebie z wrogów szydzimy
Dla Ciebie do śmierci walczymy
Dla Ciebie groby żołnierzy
Dla Ciebie wojna się szerzy
Dla Ciebie? To wszystko dla Ciebie...
Ojczyzno
Dla Ciebie umierają sokoły
Naszej miłości, nadziei i wiary

3 stycznia 2008

***

rzekę wyłożoną kamieniami okrasza popękany lód
i pozostać taką
niedokończoną w cudzie

ukryjesz w dłoniach zbocza
świata nie usłyszę

będę kaleczyć stopę o późną jesień
żeby tylko wspinać się dalej
zmierzchy zaczynają się o różnych porach
a trawy zmieniają wiązki zapachów