W przypływie boskiego szału,
Co przybywa z blaskiem księżycem .
Wylałam na papier ton jadu
I kolory własnych flaków.
Ha!Popełniłam improwizację!
Czy wielką?
To się okaże dnia następnego
Jak mnie już bóg i szał opuści
I wczorajsze wino wytrzeźwieje
Bóg już polazł
Ja słucham "Kazika"
A zegar tyka
Zegar wersów dotyka
Taka to- myśli -liryka
9 grudnia 2010
Myśli liryka
Etykiety: Monika Jewtuch, poezja
4 grudnia 2010
12 listopada 2010
Reh
każdym oddechem
świadomym
powietrza
otulam Tobą płuca
dwadzieścia jeden razy na minutę
topnieję powoli
z zapominania
bo już zapominam
muszę Ciebie szukać
w szepcie powietrza
mieszasz mi się z tym powietrzem
które Cię nie znało
- ale przecież trzeba
każdym oddechem
( być ) świadomym
powietrza
Etykiety: Katarzyna Jewtuch, poezja
21 października 2010
21.10.2010
Uwaga, podaje się wszem i wobec do powszechnej wiadomości, iż w dniu dzisiejszym na mocy nadanej nam przez Radę Starszych MDKu:
-WRÓCILIŚMY DO WAS!
A więc, wzywamy wszystkich Warsztatowiczów - byłych, obecnych i przyszłych - do powrotu, przyjścia i nadejścia. Ci, którzy wiedzą, niech piszą i zamieszczają na blogu swoje teksty. Ci, którzy nie wiedzą zaś, niech przybędą na Warsztaty, to się dowiedzą. Witamy Was wśród żywych i piszących. Czekamy, aż los, przeznaczenie, fatum czy jak tam go zwać, sprowadzi Was na Warsztaty. Czekamy całą kompanią we wtorki i czwartki od piętnastej do do szesnastej trzydzieści.
Niech twórcza moc będzie z Wami, a Wy bądźcie z nami!
28 lutego 2010
***
przy Tobie
nie muszę się wstydzić
zbyt jasnej skóry
za długich rzęs
mogę boso
po podłodze
szeptać Ci
przelatują jasne ćmy
łuszczy się światło z grzejników
a my wnikając w siebie przez skórę
nie mówimy
Etykiety: Katarzyna Jewtuch, poezja
27 lutego 2010
dialog nieudany
ten letni napój pokrywa moją planetę
błękitną lub zieloną, zależnie od patrzenia
nie odbierzesz jej pływu i wpływu
te perkalowe markizy tylko trochę odbijają twoje światłocienie
na łące makówek siedziała dziewczyna
gdzieś obok burzykiel pogryzał jej stopy
w niczyim oku nie było zdziwienia
w astralnym oceanie amoniaku
coś mówi identyczne słowa
moje
twoje
i nie twoje
jak do tego doszło
zaczerwieniony pułap
puch - nie do pojęcia
rzęsy bez chrzęstu bez szans na przyszłość
nie ma polany
są wraki samolotów wnętrza industrialne
a gdzieś nad ranem może piwnica
grzechu po sufit może gęściej
jak do tego doszło
25 lutego 2010
*** ("nie mówimy ani słowa")
nie mówimy ani słowa
i to dobrze
bo przecież słowa składają się z literek
które wymyślił kto inny
naszym językiem
ciężko się posługiwać
ale warto zgłębić
kopalnie frazeologii
tomy słowników tematycznych
i gramatyki soczyście opisowej
a także skomplikowaną naszą składnię
choć instytut mówi że to akurat betka
Etykiety: poezja, proza poetycka, wz
A. #3
jeśli wyrzekniemy się rajskich ptaków z dymu
nasze ramiona okryje kaszmirowy szal
wybierzemy jego zapach
i będziemy jeść
i jeść
A. #4
może warto spróbować
chwycić każde z marzeń za włosy
wgryźć się w skórkę pomarańczy
miast zachowawczo ją podrzucać
wstyd
ktoś nic nie powiedział
ktoś szukał słów
idiota
ktoś szukał argumentów
przebierał palcami w miałkości rozumu
patrzyli na jedną i tę samą chwilę
zdarte kolano
powieki opuszczone
smarki mocz
nie chcę znać słowa
w którym by zawarto sumę całego wstydu
21 lutego 2010
Porządek potrzebny!
W ostatnim czasie podczas kontemplacji zawartości niniejszego bloga, dostrzeżono pewne nieścisłości w konstrukcji graficznej i nieład wyzierający z każdego kąta. Wystosowana zatem zostaje petycja o odświeżenie szaty graficznej oraz uporządkowanie ogólnie widocznego rozgardiaszu.
W razie braku jakichkolwiek zastrzeżeń w ww. kwestii, sprawa zostanie podjęta niezwłocznie.
PS.:Blog warsztatowy coraz szybciej pogrąża się w mroku zapomnienia. To są nasze literackie dokonania, o które powinno się dbać, a nie traktować jak (odpowiednie wpisać samemu). Proszę o dyskusję na ten temat, lub ( w przypadku braku dyskusji)niemą aprobatę na uporządkowanie i archiwizację obecnych postów.
Etykiety: ADMINISTRACJA, Katarzyna Jewtuch
2 lutego 2010
„Willst, feiner Knabe, du mit mir gehn?”
Wolfrang Göthe „Erlkönig”
Na ustach zostają mi nuty Twojego zapachu
znam już jego smak
gorzki akord alkoholu
przymykam na moment powieki
przez sen czuję-
to tylko kwiaty
to kwiaty a nie Ty
noce zdarzają się bardzo rzadko
pachnące jaśminem i opium
pachnące rumiankiem mojej skóry
noce zdarzyły się dwie
chcesz, słodki chłopcze,
czy chcesz iść ze mną?
Odpowiada mi jasny błysk na dłoni
tak jak tego chciałam
Etykiety: Katarzyna Jewtuch, poezja
29 stycznia 2010
27 stycznia
pomiędzy stajnią dla konia
śmierci
śpimy we trzech
głod-mord i katorga
otwieramy dżumiaste dymnice
skalpelem w kolorze wschodzącego słońca
a potem
dla niepoznaki
przysypujemy go palonym wapnem
idziemy do krematoriów
a tam
bawimy się w chowanego
granica zabawy
to nienawiść
i człowieczeństwo
pamięć
pamięć
doświadczenie
Etykiety: Mateusz Sądaj, poezja
19 stycznia 2010
A-song
Mojemu mężczyźnie
biel mojej bielizny
przypomina żagle
śmieję się z tych wspomnień
w nich ja jestem Galerą
z kolorem włosów w zachodzie słońca
prześcieradła unoszą się wysoko
wybrzuszone wiatrem
jak samotne matki
na języku czuję sól
ten nasz taniec
dwóch cieni chwytania się za ręce
zaczynamy od nowa
falami
czuję
przypływa
Etykiety: Katarzyna Jewtuch, poezja
30 grudnia 2009
Głodowe Igrzyska
Czerwcowym kwieciem obsypana
jest klinga mego noża
udaję, że to kwiaty
nie widzę krwi
szczęśliwy, bo jesteś tutaj
chyba mnie nie dostrzegasz
nie rozumiesz, co chcę Ci przekazać
ale to nic
wystarczy, ze jesteś obok
twoja głowa na mym ramieniu
i ciepło w naszym śpiworze
Etykiety: Marta Gogulska
29 grudnia 2009
A. #2
czasem z racji póznej godziny
musze urywac
- do jutra -
twój glos
potem w mojej samotnosci
najezonej s z e p t a m i i trzaskiem
prosze. niech. wiatr.
bawisz sie ogniskowa moich mysli
25 grudnia 2009
W granatowych rekawiczkach stała smierć na przystanku,
omotana szalikiem zakreslała krzyzyki na karteczce
-ta już dziś, a ten jeszcze jjeden dzień.
Była ładną kobietą o pustych oczach,
na tym przystanku czeka sie na tramwaj, tłumaczyła
kobieta pewnej dziewczynce.
Wielu z nich jedzie na Basztową,
my wysiadamy wcześniej,
a dla niektórych to podróż na kres zycia
po kolorowych ulicach Krakowa
Etykiety: Marta Gogulska
16 grudnia 2009
***
drobną rosą płonie
babie lato
poruszane mysimi ogonami
kreski jak pod oczami
z tuszu i cienia
henną ozdabiam ciało
które jest tylko trochę ciemniejsze
niż w dniu w którym je poznałeś
bardziej niecierpliwe
kiedyś krzyczałam w nocy
zbudzona z czarnego snu
który za każdym razem wracał
śniony od końca
teraz nie krzyczę przez sen
zamykam usta w twoich dłoniach
babie lato
wirując na wietrze
wplątuje nas w siebie
Etykiety: Katarzyna Jewtuch, poezja
14 grudnia 2009
niebo
widziałem wielkie niebo
z bliska widać wyraźnie
ostro
kłująco
nie nakładasz filtru
to dobrze/choć tyle
zostaną tylko moje przekłamania
widziałem niebo tak wielkie
że sama idea horyzontu
była niedorzeczna