Tak blisko a tak daleko jednocześnie
na dwóch końcach skakanki
bujamy się we wszystkich kierunkach
każde ciągnie w swoją stronę
żadne z nas nie pomyśli
brak zrozumienia - brak kompromisu
pośrodku dziwnej układanki
czy znajdziemy w końcu zagubione elementy?
31 marca 2008
Etykiety: Marta Gogulska
30 marca 2008
Całopalni
stoimy teraz
całopalni
we własnym ogniu
nawzajem płonąc
topią mi się rzęsy
popieleją dłonie
z tobą choćby najdalej
z tobą
byle z tobą
nawet do końca
kruszejesz na moim ramieniu
zwęglonymi ustami
dotykając twarzy
stoimy teraz
całopalni
już nas oboje porywa wiatr
przemieszanych ze sobą
jeszcze iskra
Etykiety: Katarzyna Jewtuch, poezja
Wiolonczela
będę troją wiolonczelą
rozkołysz mnie cienkim smyczkiem nocy
wlej w moje struny
mdlące płaskie dźwięki
będę twoją wiolonczelą
rozkołysz mnie
palcami snując po brzegach
lekkim głosem
poproszę o jutro
spod twoich dłoni
rozmyta na płótno
Etykiety: Katarzyna Jewtuch, poezja
Umarłe bóstwo
mojej krwi ci trzeba
zapomniany boże
mojej krwi potrzebujesz
umarłe bóstwo szczurów na cokole
widzisz mnie
w tej sukni lecz jakby bez niczego pod
spodem
z kamiennych dłoni próbujesz wykrzesać
ruch
mojej krwi
mojego smaku
podchodzę i klękam na twoich kolanach
dotykam ust tak słabych
że nie potrafią odtworzyć pocałunku
ty
związany bóg umarłe bóstwo
tak potężna bóstwo co nie ma
wyznawców
nie możesz dosięgnąć
Etykiety: Katarzyna Jewtuch, poezja
28 marca 2008
herotyk
wybacz że jestem hedonistką
i chcę mieć to wszystko
i że kwiat na łące jest rozkoszą
i dłoń zraniona nieznajomą wonią
wybacz moją kobiecość podtopioną
i niezmąconą słabość do twoich rąk
Włosów gęstwina jak węże między kłosami zboża rozłozone.
Płomienne lico drży.
Niewinność ucieka.
Etykiety: Mateusz Sądaj, poezja
...
wciąż przy oddechu
słońce wschodzi raz za razem promieniście zza horyzontu
na plaży wymięte ciała obruszone piaskiem i morzem
piana toczy się z muszli co pereł mają przesyt
hermafrodyty tną śpiewem poranek
rafa koralowa i rozgwiazd kolonie śpiewają
że chcą dotknąć suchych skał
Etykiety: Mateusz Sądaj, poezja
90210
przedsen
z różańcem w ręku
chirurgiczne treści przewalają się jak książki po pokoju
i myśli w pustych oczodołach po wylanych źrenicach
głębia ich i misterny światłocień wymierają
gwieździsta noc woła o starcie z niej niemocy
Etykiety: Mateusz Sądaj, poezja
25 marca 2008
***
łączą nas ściśnięte biodra. choć tyle miejsca
pchamy się do siebie coraz bardziej.
palce wokół misy z popcornem.
resztę przełknęliśmy, kilka leży na kanapie.
nasze skarpety tego samego koloru.
skaczą do siebie, krzyżują się, grzeją.
w blokach reklamowych wskazane nagabywanie.
pocałunek na długość końcowych napisów.
Etykiety: Marta Syrek
Mimochodem wiedzieć wszystko
Czy da się nie zwariować
myśląc mimochodem
mimo wszystko mieć poukładane
wszystko
co się wie
Z przykładu percepcji
wiedzieć o tyle o ile
powinno się wiedzieć o sobie samym
Znaleźć konstruktywność
w konsensusie między ja koma inni
nie wychylać się za bardzo
z konstrukcji własnych przekonań
Nie korygować swoich uczuć
pozostawić do fermentacji
niech leżą w zaciszu
może kiedyś będą smaczne
Etykiety: Marta Syrek
***
z żywego drzewa
posypała się
miała różany smak
zapach jutrzenki
nakarmiła swą kruchością
czekoladowy
pochłaniałeś jak żywioł
głodne myśli
odmierzałam dotyk
centymetrem twojej skóry
roztargniony wiatr
połamał naszą rozkosz
z ust wyparowała słodycz
pozostała tylko wzruszona ziemia
Etykiety: Marta Syrek, poezja
Anioł stróż
zobaczyłam Anioła
zmieniającego równoleżniki uczuć
pomógł mi dając przebaczenie
uczyłam się długo
otwierać spróchniałe ramy
zaniedbałam je
gonitwą powierzchowności
bez przesiadek na chwile razem
Anioł znikł za rogiem
nie dopowiedział dobrej rady
było za późno go gonić
może uchwycił serdeczny uśmiech
w lustrze wystawy
po drugiej stronie
Etykiety: Marta Syrek
***
cudzołóstwo
jak fosfor z kości jesteś
centymetrem zbliżeń
rano przypominany rachunek sumienia
powrócisz przynależeć do miejsc
o nich masz we krwi
nic nie wiedzieć
abyś tłamsił brednią na siłę
zarys mnie samej
czekam powrotu wymyślonej wojny
przemiennej w miłość
Etykiety: Marta Syrek
***
przepłyń mnie po palce i pięty
piach się będzie wrzynał aż do szczytu
mam mokre włosy i długość na twoje dłonie
dość miejsca na intymność
nim sękatą prawdę postrzępisz nicością
wykąpię się w martwych wodach
Etykiety: Marta Syrek
24 marca 2008
No weź mnie wreszcie wytnij!
Wytnij mnie!
Nie chce być już w Tobie,
no wytnij mnie ze swoich
snów,
stanów lękowych,
nieprzespanych nocy,
bałaganu w szafie,
cząstek powietrza nad tobą,
dotyku, którym mnie brudziłeś!
Usuń mnie wreszcie!
Ciche pomrukiwanie...
Kopiuj, wklej, kopiuj, wklej, kopiuj...
Etykiety: Paulina Kowalczyk, poezja
23 marca 2008
- Jak to jest być kobietą ?– zapytała.
- Raz w miesiącu przez kilka dni wydalamy coś, o czym nie do końca mamy pojęcie. Prawdopodobnie co najmniej raz w życiu kobieta doświadcza nieludzkiego bólu rodzenia. Niektóre z nas są bite przez mężów i gwałcone przez okrutnych, chorych mężczyzn, jesteśmy napadane i okradane. a tak naprawdę to kobieta jest być fajnie. kobiety są subtelne, delikatne, mądre, ładne, opiekuńcze, często nieporadne, zgrabne i lubiane, kobiety są niezrozumiale i tajemnicze. Uwielbiam być kobietą, bo jestem mała, czasem słaba, niekiedy piękna – odpowiedziałam...
Etykiety: Paulina Kowalczyk, proza
17 marca 2008
wyjęte z samego dna szuflady
Po dwóch głębszych
i setce niedopalonych papierosów,
siadam na podłodze,
wyjmuję farby i liczę kolory,
a każdy sen przetacza mi się
przed oczami,
błogo ogarnia mnie stan
namiętności...
rozpaczliwie rozlewam farby,
poszukując tej jednej,
na próżno... wszystko się miesza,
jakieś wyjście z całości
niepoukładanych szmerów?
o jest!
znalazła się!
Pustka.
Etykiety: Paulina Kowalczyk, poezja
15 marca 2008
Nie każ.
Głupcy z krainy wojny nie wiedzą
co to strach.
Śniade oczy mają.
Komuniści rozmienili świat
na drobne.
Swe żniwo orają.
Niespełnieni filozofowie szukają
sensu śmierci.
Ucieczki wołają.
Och, utopienie totalne
wojny nosisz imię
i płaczesz.
Hitlerze, nie każ nam patrzeć.
Etykiety: Emilka Komarnicka, poezja
Antidotum
Krzyki, krzyki
dusza nie może już płakać
żegnaj
zachorowałam
na miłość
antidotum sprzedali szatanowi
nie odda
a ja cię
...kocham
nie wiem
kocham?
Etykiety: Emilka Komarnicka, poezja
13 marca 2008
Wróć mi
idę choć nie wiem po co
biegnę a nie wiem czy drogą
śpiewam choć pole puste
a niebo szare nieprzecięte żurawiami
chodź tu
wróć mi
chcę
ciebie
dotknąć
12 marca 2008
Metaforyka myśli
burzy całą koncepcję,
Mnie?
I nie wiem już o co chodzi
Bliżej mi do natury niż
zwierzęciu stadnemu
co wiernie za przewodnikiem
podąża...
Głaszczę żółte tulipany,
żal mi ich,
Zwiędną.
Dotykam suchej ziemi
za stara,
Zadepczą.
Rzucam do wody zapisany,
suchy liść,
a na nim nabazgrane marzenia,
wspomnienia i czas
Odpłynie na zawsze,
beze mnie.
Bo ja nie idę...
nigdzie.
Etykiety: Paulina Kowalczyk, poezja
9 marca 2008
Zemsta bywa słodka
choć sączy truciznę
będę pluć jadem
który we mnie wsączono
zginiesz od własnej broni
nie powinnam wybaczać
i choć chcę tego nie zrobię
odpłacić
pięknym za nadobne
to za mało
przyjaźń jest rzeczą najcenniejszą
a kto nią gardzi
niech drży przed gniewem losu
Etykiety: Marta Gogulska
Od dawna umarłe
krąg potępionych
funkcjonujemy
ale
nasze dudze dawno umarły
to co miało być cudem
zniszczyło je
te kobiety
te dziewczyny
ich serca
są już martwe
Etykiety: Marta Gogulska
8 marca 2008
7 marca 2008
Epilog
sejsza podmyła mi stopy w sandałach nad brzegiem adriatyku
Krajobraz krótkowzrocznego zatacza koła.
Popiołem sypnąć w oczy- błachość nad idiotyzmem.
Krok, za krokiem.
Słowo, po słowie.
Na klęczkach doznaje olśnienia,
a w dloni mam klepsydrę ze stali, bez piasku.
Ojcze Mój który mnie chciałeś gościć w niebie
Święte imie twoje któryś królestwo swoje
otworzył
Wola twoja tu i na ziemi
Chleba własnego codziennego nieszczędź mi dzisiaj
i zapomniej mi moje winy
mimo iż ja winowajcom wciąż wypominam
odwiedź mnie od pokuszenia
i zbaw przed ciemnością
Amen
Mimochodem leżąc w rowie żałości,
kalam swe dłonie o sztormy potoku.
Wybaczcie, trawy i słońce.
Wybaczcie chwile i wspomnienia.
Krok za słowem.
Etykiety: Mateusz Sądaj, poezja
Szanowny Panie D.
Szanowny Panie D. Jak pan to robi?
Jedno spojrzenie tych zdradliwych oczu i już uginają się nogi.
Za pańskim głosem pójdzie każda z nich.
Zmieniasz je jak rękawiczki, przecież nie będziesz żył jak mnich.
Ale jedno gnębi cię bo…
nie możesz jej mieć.
Żadna z twych sztuczek nie skutkuje, bo dla niej ty i tak równasz się śmieć.
Wszystkie skoczą za Tobą w ogień, a ona mówi tylko „Idźże z Bogiem”.
Ta zdobycz na pewno łatwa nie będzie,
to sztuka misterna niczym Jezioro łabędzie.
Och Panie D.
czyżby wciąż nie udało się?…Etykiety: Marta Gogulska
Gdzieś na krańcu świata
Na krawędzi życia
Czai się myśl- niewyjawiona tajemnica
Ktoś długo czeka by uzyskać odpowiedź
Czeka na wzajemność zaciera ręce ze zdenerwowania
Lecz myśl ciągle pozostaje na krawędzi
Nie schodzi nawet o krok ze swej drogi
Krąży nad przepaścią
Nie wiadomo czy spadnie i ten ktoś się nigdy nie dowie
Czy może powie jedno krótkie zdanie
Tak, kocham CięEtykiety: Marta Gogulska
Stół z krótszą nóżką kołysze się na boki
ma nadzieję na lepszy początek
wytrzymuje ciężar mych myśli spisanych na kartce
wzdycha, gdy ma już dość
wtedy odchodzę, daję mu odpocząć
od trudów życia codziennego
pewnego dnia reperuję nóżkę
by łatwiej mu było znieść to wszystko
i pozostawiam w błogiej nieświadomości
tego, co dzieje się naprawdęEtykiety: Marta Gogulska
Czarne Anioły
Rockowe Anioły wędrują przez moje sny
Ostro zacierają ślady ostatnich zmagań na placu boju
Ich czarnowłosy przywódca zagląda w każdą szufladkę
Tej zawiłej układanki
Wszystkie długowłose i piękne jakby nie pasują do samej właścicielki
Czarne Anioły bronią przed parzącym deszczem
Najmniejszy z nich zaskakuje swym sprytem wrogów
Rockowa muzyka zagłusza wszystko co niepożądane
Słońce zachodzi w południe gdy zjawiają się Czarne Anioły
Nie wiadomo co myślą ani kim są
Nikt nie odczyta uczuć z ich twarzy
Mocne dźwięki gitary leczą choć na chwilę
Ciemne pióra latają w powietrzu niczym ochronne zaklęcia
Rockowe Anioły mają miecze
Na rękojeści kamień onyksu rubin i kocie oko
Nie boją się widoku krwi
Poruszają najistotniejsze sprawy
Rzucając się na pożarcie
I zawsze wychodząc cało z potyczkiEtykiety: Marta Gogulska
w gwiazdozbiorze siódmym
na niebie u sąsiada
schowała się jedna dusza
moje szalone ja
zawędrowało aż tam
w gęstym od śmiechu świecie
odstresowuje swoje zmęczone kończyny
robi pedicure i barwi na nowo półprzezroczyste skrzydełka
by mieć jeszcze większą siłę przebicia
pudruje nosek brudząc przy tym lekko kołnierzyk
związuje włosy
pije bezsłoneczny półksiężycowy wywar i w pełni odmłodzona
wyrusza znów w świat
gubiąc po drodze jeden z turkusowych kolczykówEtykiety: Marta Gogulska
Czarne paznokcie
Pomalowane na czarno paznokcie
stukają w blat
zegar uporczywie wybija godziny
czas goni myśli po bezdrożach wszechświata
jedna z a druga mijają bezcenne sekundy
świerszcz gra za oknem
jakby nie zdając sobie z niczego sprawy
szyderczo uśmiechnięty Księżyc plotkuje z Gwiazdami,
o tym, co znów wymyśliło Słońce
a właścicielka czarnych paznokci
wciąż niecierpliwe wyczekuje na kogoś,
kto może nigdy nie przyjdzieEtykiety: Marta Gogulska
6 marca 2008
Zbuntowała się
Zbuntowała sie
tańczyła na deszczu w letnie popołudnie
biegła przez miasto z butami w reku
pila sok gdy nie wypadało
przeciw wszystkim prawom sztywnego świata
całowała go na powitanie i na dowidzenia i na zawsze
miała różowe włosy i czarny sweter
w zielonych oczach paliły sie iskry
przeciw niesprawiedliwości i osądom
nie chodziła do kościoła i modliła sie do wielu bogów
grała w karty z nieznajomymi gośćmi
uśmiechała sie do siebie probując poznać przyszłość
wróżyła z liści idąc na kawę
Etykiety: Marta Gogulska
Kochana
Nie płacz
nie masz za czym
szkoda czasu na twe łzy
otrzyj oczy kochana
i uśmiechnij się do mnie
nie wiadomo ile nam zostało chwil
nie myśl o nim
to kiedyś minie
nie czekaj
książęta dawno wymarli
ciesz się życiem
póki masz czym
Etykiety: Marta Gogulska
Życie kliniczne
Idealnie prosta linia
bez żadnych drgań
tętno jednolite
czynności życiowe ustabilizowane
jako tako
oddycha bo musi
je bo kazali
wszystkie te odruchy naturalne
oczy wpatrzone w jeden punkt
wieczny spokój
zaprzedała duszę diabłu
może komuś przydadzą sie jej organy
szkoda marnotrawić pod kołami
choć serce i tak na nic sie nie zda
Etykiety: Marta Gogulska
Bezsenność nęka zmęczonych
każde uderzenie serca niczym cud
zraniona
na krańcu noża
z duszą na dłoni czeka
idzie na zwłokę
tchórz
połknij w końcu te cholerne tabletki
Etykiety: Marta Gogulska
Nierealia
Nie czuję
nie oddycham
z dala od świata
od twego świata
pogrążam się w marzeniach
znów gonię sny
ten nierealny świat to jedyny
jaki teraz mam
czekam choć nie wiem na co
przecież szczęście przed chwilą uciekło
Etykiety: Marta Gogulska
Królik z klapniętym uszkiem
patrzy z politowaniem
przyjaciel od lat
pachnie pięknymi chwilami
i tobą
i przenikają go łzy
szkliste szafirowe oczy
kryją niejedną moją tajemnicę
ale czy dobra to ty?
wtulam nie chę go wypuścić
z rąk
zasnę z nim
niczym małe dziecko ukryta w poduszkach
z jego uszami na policzku
uronię trzy łzy
Etykiety: Marta Gogulska
Nie mogła już dłużej znieść bólu
chciała zostać aniołem
wybaczyła wszystkim nim
zamknęła oczy
Bóg jednak nie chciał jej wśród swych sług
nie trafiła do bramy piotrowej
zeszłą do najgorszego z piekieł- życia
zapomniała o dawnych błędach
i swą historię zaczęła od nowa
Etykiety: Marta Gogulska
Gardzę sobą
nie chce się znać
na stosie leżą moje winy
obok twoje
nie tylko ja jestem winna
serce wyrwane z piersi leży na podłodze
do niedawna jeszcze biło
dziś patrzy zapłakanymi oczyma
tylko moje serce płacze
ja już nawet tego nie potrafię
dość kłamstw
złamanych obietnic
na stole garść tabletek
które mogą zabić
zaraz je połknę
i po sprawie
Etykiety: Marta Gogulska
Wciąż kłamiesz
Mówisz, że mnie kochasz - łżesz
nie żartuj sobie ze mnie
może pożądasz
może lubisz
choć i to podlega dyskusji
jesteś człowiekiem
nie możesz kochać
co najwyżej siebie
taka miłość nie istnieje
to tylko kolejny wymysł
a to co było
to tylko zabawa
sen
który trwał zbyt długo
Etykiety: Marta Gogulska
Dziś
bez śmiechu
bez łez
bez litości
bez uczuć
bez serca
z jednym celem
bez skrupułów
żądna zadośćuczynienia
dostanę to, co chcę
nie ważne
jaką cenę przytjedzie mi płacić
Etykiety: Marta Gogulska
Panu P.rzeznaczenie
Jestem przyszłym mordercą
bój sie mnie uciekaj
zabiję w afekcie
choć z zimną krwią
za wszystko co zniszczyłeś
nie lękam się kary
to co mi grozi jest niczym
w porównaniu z tym co mi uczyniono
pragnę krwi
żądam zemsty
nie można cofnąć czasu
ale można czas przyszły
zamienić w piekło
Etykiety: Marta Gogulska